Pożyczka bez BIK? Jak nie dać się oszukać!

Jak działają oszuści?

Przez chorobę córki Dorota popadła w długi. Szukała szybkiego finansowania na długi okres aby spłacić dotychczasowe zobowiązania. Niestety zaległości w spłacie poprzednich kredytów były widoczne w BIK co zamykało jej drogę do kredytów bankowych i większości firm pozabankowych. Telefony z firm windykacyjnych stawały się nie do zniesienia. Dorota zaczęła szukać w internecie. Nie minęło dużo czasu i rozwiązanie przyszło na skrzynkę mailową. Pan Jacques przysłał jej ofertę. Pożyczka w kwocie do miliona Euro, oprocentowana na 3 % w skali roku z okresem kredytowania nawet na 25 lat i co najważniejsze bez sprawdzania BIK i innych baz. Po co mi aż milion euro – pomyślała. W odpowiedzi na mail wysłała kilka danych o które prosił jej potencjalny pożyczkodawca i zawnioskowała o kwotę 15 000 Euro. Z nadzieją odświeżała co chwilę pocztę ale odpowiedzi od Pana Jacques nie było. Minęło kilka dni… Dorota już straciła nadzieję, że otrzyma odpowiedź. Kiedy przez przypadek otworzyła folder SPAM okazało się, że odpowiedź była już 2 dni temu… Przez głupie oprogramowanie mogłam stracić jedyną szansę na wyjście z długów – pomyślała Dorota. Drżącymi rękami otworzyła wiadomość. Decyzja była pozytywna! W załączniku była umowa oraz dokumenty poświadczające, że Pan Jacques jest dyrektorem francuskiego banku.

Oczyma wyobraźni Dorota już widziała te pieniądze na swoim koncie. Zastanawiała się jaką będzie mieć minę przedstawicielka Providenta na wieść o tym, że tym razem Dorota nie tylko się nie spóźni ale jeszcze spłaci całość przed czasem… Jeszcze tylko niewielka formalność dzieliła Dorotę od wymarzonej gotówki. Pan Jacques poprosił ją o wpłatę 200 Euro na pokrycie opłat związanych z przelewem pieniędzy do Polski. Niestety takie są bankowe procedury – przekonywał w wiadomości mailowej Pan Jacques. Dorota niestety nie miała tych środków. Całą swoją pensję przelała wcześniej firmie windykacyjnej zostawiając sobie jedynie kilkadziesiąt złotych na „przeżycie”. Na szczęście mogła liczyć na rodzinę. Pożyczyła od brata 500 zł a matka pożyczyła jej kolejne 500 zł. Jeszcze tego samego dnia dokonała wpłaty. Kolejne dni mijały, środki z pożyczki nie pojawiały się na koncie Doroty. W końcu postanowiła się przypomnieć… dyrektorowi francuskiego banku. Niestety kontakt się urwał… Do kłopotów doszła jeszcze konieczność spłacenia pożyczonych od rodziny pieniędzy.

Stanisław potrzebował pożyczki w kwocie 10 000 zł. Niestety ze względu na negatywne wpisy w BIK nie mógł liczyć na banki. Firmy pozabankowe również odmawiały a te które cokolwiek proponowały to jakieś grosze z tygodniowym planem spłat. Stanisław postanowił poszukać rozwiązania na facebookowej grupie. Zamieścił post, że potrzebuje prywatnej pożyczki. Już po kilku minutach odezwała się Pani Ania. Bardzo konkretna osoba. Zaproponowała mu pożyczkę bez BIK, na 120 miesięcy z oprocentowaniem 5%. To warunki lepsze niż w banku – pomyślał Pan Stanisław. Oczywiście Pani Anna, jak na profesjonalistę przystało, zadzwoniła do Pana Stanisława z prośba o podanie danych do wprowadzenia wniosku o pożyczkę. Nie minęła godzina i Pani Anna już zadzwoniła z decyzją. Stanisław omal nie oszalał z radości na wieść, że pożyczka została przyznana. Tyle poszukiwań, tyle negatywnych decyzji, aż tu nagle taki sukces. Pani Anna jeszcze tylko zapisała sobie numer konta do wpłaty pożyczki i Stanisława dzielił już tyko jeden krok od otrzymania wnioskowanej kwoty. Pani Anna profesjonalnym głosem wyjaśniła Stanisławowi, że aby środki zostały wypłacone, konieczna jest wpłata składki ubezpieczeniowej w kwocie 1000 zł. Stanisław nieco się zdziwił, bo jak dawniej korzystał z pożyczek to nikt go o taką wpłatę nie prosił. Jednak wtedy miał dobrą historię w BIK-u… Stwierdził, że nie ma co szukać dziury w całym… Akurat to był dzień w którym listonosz przyniósł mu rentę, więc cnie miał problemu z organizacją środków na „ubezpieczenie”. Jeszcze dobrze drzwi się nie zamknęły za listonoszem, a Stanisław już stał na poczcie w kolejce do okienka aby wpłacić „ubezpieczenie” swojej długo wyczekiwanej pożyczki. Stojąc w kolejce Stanisław już myślał na co wyda pieniądze… Spłata komornika, prezenty dla wnuków, nowa wędka – te wszystkie potrzeby miały być pokryte środkami z pożyczki. Po sprawnym opłaceniu „składki ubezpieczeniowej” pozostawało już tylko czekać na przelew środków z pożyczki. Po trzech dniach bezowocnego sprawdzania konta Stanisław postanowił zadzwonić do Pani Ani aby nieco ponaglić… Telefon był wyłączony… Profil na Facebook usunięty… Do Stanisława dotarło, że padł ofiarą oszustwa…

Jak nie dać się oszustom - poznaj 6 zasad, które Cię ochronią

W internecie roi się od ogłoszeń z ofertą pożyczki bez BIK. Zdecydowana większość z tych anonsów ma na celu wyłudzenie pieniędzy. Osoba zdesperowana, zadłużona, z problemami, żyjąca w ciągłym strachu przed windykatorem lub komornikiem jest bardzo łatwą ofiarą dla oszustów. Niektórzy z Was pomyślą, że osoby z powyższych przykładów są skrajnie naiwne. Niestety, ale ogrom problemów finansowych zwykle „usypia” racjonalne myślenie a perspektywa poprawy sytuacji staje się na tyle kusząca, że gra jest warta świeczki. Oszuści doskonale znają ten mechanizm i wiedzą że na ich „produkty kredytowe” jest na rynku ogromne zapotrzebowanie. Ofiary tego typu wyłudzeń w poczuciu wstydu i obawie przed reakcją innych osób, niejednokrotnie odstępują od zgłoszenia przestępstwa do organów ścigania. Nawet jeśli tego typu sprawa trafi na policję to często sprawca pozostaje nieuchwytny bo np. „dyrektor francuskiego banku” prowadzi swój proceder z dalekiej Nigerii.

Poniżej opiszę kilka zasad których przestrzeganie może Cię uchronić przed oszustwem.

1. Pierwsza najważniejsza zasada. Nigdy nie wpłacaj potencjalnemu pożyczkodawcy jakichkolwiek pieniędzy jeszcze przed otrzymaniem pożyczki. Wiadomo, że każda pożyczka wiąże się z mniejszym lub większym kosztem. Uczciwe firmy potrącają sobie koszty od wypłacanej kwoty pożyczki. Nie ma sensu abyś Ty przelewał firmie pieniądze tylko po to żeby ta firma przelewała środki do Ciebie. Od tej zasady jest jeden wyjątek jeśli wnioskujesz przez internet i firma pożyczkowa każe Ci przelać 1 grosz lub 1 złoty celem potwierdzenia danych. Jest to częsta praktyka tych firm i nie możemy tutaj mówić o jakichkolwiek nieuczciwych działaniach z ich strony.

2. Zasada druga. Nie wysyłaj drogich SMS-ów za rozpatrzenie wniosku. Firma, która każe Ci wysłać SMS za 30 zł lub więcej prawdopodobnie czerpie główny dochód z tych SMS-ów a nie z działalności pożyczkowej.

3. Nie reaguj na SPAM. Uwierz mi, że dyrektora francuskiego banku stać na porządną reklamę i nie musi rozsyłać niechcianych wiadomości napisanych łamaną polszczyzną.

4. Omijaj zagraniczne pożyczki. Zagraniczne podmioty, które udzielają w Polsce pożyczek działają poprzez zarejestrowane w Polsce oddziały i nie wykonują przelewów w obcej walucie z odległych krajów. Jeżeli ktoś proponuje Ci przelew pożyczki w Euro lub innej walucie, wykonany z zagranicznego banku to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że masz do czynienia z oszustem.

5. Nie wierz w ogromne kwoty pożyczek udzielane na niski procent bez sprawdzania BIK i dochodu. Firma, która udzielałaby tego typu finansowania już po pierwszym miesiącu działalności zaliczyłaby bankructwo. Pożyczki bez BIK cechują się bardzo wysokim ryzykiem niespłacalności. Firmy, które udzielają tego typu pożyczek zwykle liczą sobie niemałe koszty. Te koszty mają za zadanie rekompensować ryzyko i szkodowość. Mówiąc w uproszczeniu, osoby które spłacają pożyczkę terminowo, płacąc wysokie koszty, pokrywają firmie pożyczkowej straty spowodowane przez niesolidnych pożyczkobiorców.

6. Jeśli wysyłasz wniosek ze strony internetowej to najpierw dobrze przyjrzyj się tej witrynie. Sprawdź zakładkę kontakt , zobacz czy firma podaje swoje dane takie jak nazwa, siedziba, REGON, NIP, numer telefonu. Jeśli dana firma „ukrywa się” jedynie pod formularzem kontaktowym, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie działa uczciwie.

Przestrzeganie powyższych zasad może nie ochroni Cię w stu procentach przed oszustwem ale pozwoli zminimalizować ryzyko. Nie jesteś pewien oferty, którą znalazłeś? Zawsze możesz zasięgnąć mojej opinii zarówno telefonicznie jak i osobiście. W miarę wolnego czasu postaram się pomóc i nie zapłacisz za to ani grosza. W branży pożyczek pozabankowych pracuję już ponad 10 lat, więc znam ten rynek od podszewki. Potrafię odróżnić wiarygodne oferty od tych które już na pierwszy rzut oka wzbudzają podejrzenie oszustwa.